Let’s play… Timeshift

2007.11.04 11:35 | Games

Niniejszym, krótkim tekstem pragnę zapoczątkować małą serię wpisów. Ostatnimi czasy w moje ręce wpadło kilka gier i kilka wersji demo gier. Postanowiłem pokrótce podzielić się z Wami wrażeniami. Jak już wspominałem wcześniej nie mam ostatnio wiele czasu na granie, tak więc moje opinie na temat poszczególnych tytułów oparte będą raczej na pierwszym wrażeniu niż na pełnym „doznaniu” płynącym z przechodzenia danej gry. No będą też wyjątki od tej zasady :) Ale to później – przy omawianiu tytułów z „The Orange Box” na przykład.

„Timeshift”, to wydawany przez Sierrę dość nietypowy FPS. Grafika jest, jak na obecne standardy, na przyzwoitym poziomie. Udźwiękowienie również. To, czym się charakteryzuje „Timeshift”, to niezwykłe podejście do… liniowości czasu. My ludzie raczej nie jesteśmy w stanie postrzegać czasu inaczej niż liniowo, ale fizyka mówi, że tak nie jest. Pewnie ten fakt (oraz liczne powieści fantastyczne) spowodowały, że w „Timeshifcie” dostajemy możliwość kontroli upływu czasu. Tak… Brzmi to dziwnie, ale możemy spowolnić czas (taki efekt Matrixa), co jest pewnie mało oryginalnym pomysłem, ale możemy również zatrzymać czas a także go… cofnąć! Dzięki temu dostajemy ciekawe, taktyczne możliwości. W wersji demo na przykład jest miejsce, gdzie przechodzimy przez zawalający się korytarz. Jedyną możliwością jest… cofanie czasu. Korytarz zamiast się zawalać będzie się „budował”. Ciężko to pewnie opisać słowami, dlatego w niniejszej notce dorzucam recenzję video z gametrailers.com.

Myślę, że „Timeshift” spokojnie zagości na mojej półce. Nie jest – co prawda – priorytetem na mojej prywatnej liście „games-to-go”, ale plasuje się wysoko. Pożyjemy… zobaczymy…

Timeshift Timeshift

[swf]http://www.gametrailers.com/remote_wrap.php?mid=27369,480,392[/swf]

Komentarzy: 8

  1. uri

    Timeshift przy takich tuzach wydanych w tym samym czasie jak Call Of Duty 4 czy prawie polski;) Gears of War powinień byc wspomniany dopiero za kilka tygodni:) Właśnie sobie ową giereczke przechodzę i pomysł z czasem jest fajny ale reszta to zwykla napierdalanka i ta grafika niestety już niezbyt świerza:) Pozdro Tomulka yo!!

  2. grocal

    Nie.. no daj mi dojść do gadki na temat innych gier, urik! COD4 demo już było na moim dysku – niczego sobie przyznam, ale jakoś nie wzbudziło entuzjazmu. O reszcie napiszę na dniach!

  3. uri

    No nie gadaj??? Przeszedles Call of Duty 4. Bo ja wlasnie przeszedlem, oceniam ja jako GRE DEKADY. Takiego filmu sensacyjnego nie bylo na PC jeszcze nigdy!!! Po STALKERZE gra numer 2 i pewnie na dlugo pozostanie. Co prawda za duzo tam skryptow i malo sie ma wplywu na kurs rozgrywki ale mimo tego POEZJA POEZJA I RAZ JESZCZE POEZJA!!!
    PS. A grafika i rozmowy miedzy marines GENIALNE!!!

  4. grocal

    No patrz! STALKERa akurat zakupiłem parę dni temu, okazyjnie w Saturnie. Co do COD4, to grałem tylko w demo i o ile wrażenie na mnie zrobiła atmosfera gry (prosto w sam środek walki, okrzyki, reakcje, itp.), to jakoś graficznie nie porwało mnie. Liczę jednak, że zmienię zdanie grając w pełną wersję. Na razie na tapecie mam „Wiedźmina”.

  5. uri

    Stalker jest poezją, miodem na me serce, łykiem zimenej wody na środku pustyni, mozna by tam troche poprawic ale klimat , pomysl na gre otoczenie to MAJSTRSZTYK chlopakow z Ukrainy!Co do COD4 to tez wyrobilem sobie opinie o tej grze na podstawie dema i neistety byla ona mizerna. Z pewna taka neispmialoscia podchodzilem do pelnej wersji i powiem tak misja z dema to jedna z gorszych i pod wzgledem graficznym i pod wzgledem grywalnosci jakie zostaly zawarte w grze!Raz jeszcze polecam ten oskryptowany co prawda do granic mozliwosci ale jakze CUDOWNIE PIEKNY film wojenny na PC!!!

    Moje lepsza poloweczka powiedziala takie zdanie jak od czasu do czasu sie zatrzymywalem przy neiktorych alkcjach mowiac „niemoge ze mozna cos takiego zrobic na komputereze” cytat: ” no grafika rzeczywiście wyjebana, troche patrzyłam jak grasz i nie widziałam jeszcze tak ładnej gry”. Amen:)

  6. Martin LeCount

    To i może ja dorzucę swoje 3 grosze. Oczywiście w sprawie COD4 bo pozostałę wymienione gry jeszcze czekają na mnie :) COD4 jest jak brzydkie kaczątko które przeistacza się w pieknego łabedzia. Demko straszna kicha. Pełna wersja też zaczyna się słabo choć pierwsza misja daje przedsmak tego co będzie później. Doszło do tego że koło 4-5 misji przerwałem grę i odstawiłęm na kilka dni. Wczoraj wróciłem i już nie dałem rady się oderwać. Misja wspominkowa na Ukrainie to majstersztyk, zarówno graficzny jak i fabularny. Tak poprowadzonej akcji dawno nie było. Dorzucamy do tego misję w której robimy ostrzał miasteczka z latającego transportowca i jest orgazm :) I móje dwa ulubione smaczki. Czyli króciutkie misje, jedna po wybuchu druga na sam koniec po creditsach. Po czymś takim poznaje się wielkie gry.
    Pozdro all :)

  7. uri

    Kurwa panowie żebysmy przez kometarze u Tomulki rozmawili. Ja proponuje jakąś buteleczkę w Łapówkach:)! A ostrzał z transportowca to tak sobie mysle moja najlepsza mosja choc na jej przebieg oprocz wyboru broni i celnosci nie mamy wogole wplywu. Tez Marcinku kilka razy przechodzilem orgazm podczas rozgrywki w COD4:)Zas ostania misja w samolocie jak dla mnie po tym wszystkim nedza:)

  8. PTK7

    Wy sie wcale nie znacie. Przeciez tu nie o grafike chodzi a o samą grywalność. Czasem trza troche pomyśleć nad odpowiednim użyciem czasu, ale to daje największą frajde z gry! To coś jak takil crysis z inną fabułą i mocami kombinezonu.

Leave a Reply / Dodaj komentarz

*) pole wymagane / required field