Luty 2007

Chello/UPC strzela sobie w łeb…

2007.02.28 23:05 | WWW

Wiecie, że mam na dysku 4MB pliczek z logami pingów i transferów w naszym kochanym Chello? Czy 100ms do serwera oddalonego o 2 skoki to mało czy dużo? Czy to normalne, aby o godzinie 8 rano pingi do tego serwera wynosiły 5ms a od godziny 18:00 do 23:00 przekraczały 0.1 sekundy? Czy to normalne, że w Steamie nie mam serwera z „latency” poniżej 100ms? Czy to normalne, że obsługa techniczna nie odpisuje na moje maile? Czy to normalne, że na „party-line” dostaję zdawkowe odpowiedzi w stylu „Pana upload jest przesycony” (sic!).

A wiecie co jeszcze do tego dorzucają? Zniesienie limitów pobranych danych! TAAAAAK! Marketing górą! Oby jak najwięcej naiwnych klientów! Ściągnąć z nich kasę parametrami na papierze i olać! Teraz się jeszcze wszystko zapcha i słynna chello-wajcha będzie zawsze w pozycji „3% sprawności”.

Jakby ktoś się pytał, to mam dostęp do internetu. Tyle, że akurat wtedy, gdy nie ma mnie w domu, bo pracuję. A! Na otwarcie panelu administracyjnego, aby napisać tę notkę potrzebowałem circa 30 sekund… No way?! Yes… Way…

Pentagram G-Shock – drugie miejsce na shgOpen

2007.02.20 12:05 | Games

Polski pl Team Pentagram G-Shock – dotychczasowi mistrzowie świata w Counter-Strike’u 1.6 z WCG2006 wziął udział w trzydniowym turnieju shgOpen, który miał miejsce w Kopenhadze. Niesamowitą passę zwycięstw, począwszy od rozgrywek grupowych, przez drabinkę wygranych aż do wielkiego finału przerwała (właśnie w owym finale) drużyna z kraju „canarinhos” br Made in Brazil. Po zażartym finale przegranym przez PGS 0:2 nasi zawodnicy odeszli z €10.000 w kieszeni. Sam „event” był całkiem przyjemny aczkolwiek dawały się we znaki notoryczne opóźnienia i problemy z HLTV. Osobiście oglądałem rozgrywki jednym okiem dzięki stacji Headshot Radio i zerkałem na scorebota. Moje drugie oko zajęte było pilną pracą.

Gratuluje PGSowi. Dobra robota! Nie zawsze da się wygrywać a z zawodnikami o tak niezwykłej taktyce jak br mibr, to już w ogóle łatwo nie jest. GG!

shgOpen

Mercedes

2007.02.17 16:25 | Cars, WWW

Jakby się tak zastanowić, to najwięcej kilometrów w życiu zrobiłem Mercedesami. Serio… Były to dwie popularne „beczki” (model 123) z silnikami diesla 2 i 2.2 litra oraz jeden dwulitrowy benzyniak z instalacją gazową. Ten ostatni nosił już znamiona porządnego auta – automatyczna skrzynia biegów, centralny zamek, dobre przyspieszenie. Były dni, kiedy robiłem w nim nieco ponad tysiąc kilometrów dziennie. Niestety dawne to czasy…

O Mercedesach nie przypomniało mi się bez powodu. eMecredesBenz.pl, to całkiem nowy, z pozoru banalny ale prowadzony przez prawdziwego miłośnika Merca serwis, w którym znajdzie się najnowsze informacje o samochodach tej marki, przegląd aut i forum dla mercedeso-maniaków. Serwis na razie raczkuje ale… myślę, że źle nie będzie.

No to tyle… Wracam do pracy ^_^

Japoński trudny nie jest

2007.02.07 09:31 | Fun, Movies

Zawsze chciałem nauczyć się japońskiego. Co mi tam po angielskim i niemieckim, które to języki zna niemal każdy (oprócz dwóch takich…)? Japoński jest trendi, dżezi i w ogóle. Można grać w oryginalne gry na konsole, oglądać anime, czytać mangi.

Okazuje się, że japoński jest w gruncie rzeczy prostym językiem. Nie wierzycie?

https://www.youtube.com/watch?v=7x-2pro0V3E